Odchudzający blog grubaxa

Wpisy

  • niedziela, 20 lutego 2011
    • :)

      101,4 (-1,9)

       

      Jak widzicie ubytek wagi jest bardzo marny, jutro mijają 2 tyg diety. Ale dlaczego nie pisałam? No bo szlag mnie trafił-zachowałam dietę, ilościowo również, a waga nie dość, że nie spadała, to nawet rosła, tak, że ostatniego dnia 1 fazy ważyłam 102,7, czyli dokładnie 0,6kg mniej, niż na początku, a fazę proteinową ciągnęłam aż 9 dni. Strasznie mnie to wkurzyło, ale nie przerwałam diety i przeszłam do 2 fazy. No i na szczęście w tej 2 fazie codziennie po paręset gram spada, dziś jest 5 dzień i spadło przez te 5 dni 1,3 (co w porównaniu z 0,6 na I jest dużą różnicą). Zastanawiałam się, gdzie popełniłam błąd w tej I fazie i okazało się, że w paru miejscach. Jednak trzeba było książkę przeczytać raz jeszcze:

      -za dużo otrąb

      -za mało białek czystych, tj powinno być więcej mięsa, a mniej "zamienników" typu biały ser itd

      -desery niby są dozwolone od 2 fazy, myślałam jednak, że skoro składają się z rzeczy z listy dozwolonych produktów, to OK, ale gdzieś tam wyczytałam, że np gorzkie kakao też dopiero od 2 fazy.

      Jutro powinnam przejść znów na proteiny, ale boję się, że znów przybiorę, albo przestanę chudnąć.Chyba potrzymam jeszcze 2 dni tę fazę z warzywami, a potem proteiny tylko przez 3 dni, chyba, że po korekcji błędów efekty na proteinach się polepszą. Zobaczymy:)

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      niedziela, 20 lutego 2011 10:06
  • niedziela, 13 lutego 2011
    • Dzień 7

      101,9 (-1,4kg)

       

      Nie pisałam wcześniej, bo trafiał mnie szlag, nic a nic nie chudłam, mimo, że stosowałam się sumiennie do diety. Na weekend wyjechałam, ale zabrałam ze sobą "swoje" jedzenie i również nie przerwałam dukania. Rezultat marny, ciężko to idzie, no ale cóż, lepiej nie mieć 1,4 kg, niż mieć. Może powinnam nie czekać tych 10 dni i zacząć drugą fazę już od jutra. Sama nie wiem, zastanowię się.

      Dzisiaj mam zamiar upiec murzynek dukanowski, zobaczymy co z tego wyjdzie. Sernik póki co był fatalny, muszę znaleźć jakiś lepszy przepis może.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 lutego 2011 17:43
  • środa, 09 lutego 2011
    • Dzień 3

      102,6 (-0,7)

       

      Niestety od wczoraj waga bez zmian. Szkoda, no ale może jutro znów coś ubędzie?

      Dzisiaj zjadłam

      1/pozostałe od wczoraj 3 pseudodrożdżóweczki na śniadanie

      2/jakieś 200g ryby na obiad, z łyżeczką przecieru pomidorowego i koprem, szklanka mleka z otrębami

      3/100g białego chudego sera z jogurtem małym light

      4/sałatka z 2 jajek, pół puszki tuńczyka i ogórkiem konserwowym

      No i roweras. I zobaczymy, zobaczymy.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      środa, 09 lutego 2011 18:54
  • wtorek, 08 lutego 2011
    • Dzień 2

      102,6 (-0,7)

      No proszę, już się coś ruszyło. Chociaż nie przywiązuję zbyt dużej uwagi do takich szybkich wahań na wadze. Wczoraj zamieniłam kolację na pół makreli. Dziś od rana zjadłam:

      1/filiżankę od kawy tej pasty rybno-jajecznej, którą wczoraj przygotowałam

      2/szaszłyki 300g piersi z kurczaka przekładane ogórkiem konserwowym+szklanka mleka

      3/dukanowe drożdzówki, które właśnie piekę (w liczbie 3, są malutkie, takie jak muffinki)

      4/na kolację wszamam serek wiejski 200g ze szczypiorkiem i połową puszki tuńczyka

       

      Jak widać-sporo tego. Białka fajnie zapychają, wcale nie czuć głodu. Poprzednim razem jadłam tego wszystkiego dużo mniej, ale być może dlatego kiepsko szło chudnięcie, teraz spróbuję więc metodą większej ilości białka.

      No i oczywiście rowerek, wczoraj musiałam skończyć po pół godzinie, bo bolał mnie tyłek:) Dzisiaj może spróbują z jakąś poduszką?;p

      Paska nie aktualizuję póki co, mówiłam-nie ma ułamków, a 102 to jeszcze jednak nie jest:)

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 lutego 2011 17:16
  • poniedziałek, 07 lutego 2011
    • 1.

      No, zważyłam się jednak. 103,3 kg. Zrobiłam suwaczek, niestety nie da się wpisywać wagi z ułamkami, pewnie dlatego, że ta bez ułamka jest już 3-cyfrowa:( Jak zejdę poniżej 100, to pewnie i ułamek się zmieści.

      Jedzenie na dziś

      rano: 2 jajka na twardo

      obiad: 300g piersi z kurczaka "usmażonej" na wodzie na patelni teflonowej z przyprawą "cairo masala" czy coś takiego, dobre + 50g chudego białego sera 0% + szklanka mleka

      podwieczorek: owsianka z 1,5 szklanki mleka, słodzika i otrąb pszennych

      kolacja: 200g białego sera, z czymś tam się go zrobi, jeszcze nie wiem z czym:)

      Na jutro muszę zrobić sobie pastę rybną z makreli. Zabiorę się za to wieczorkiem.

      W planie mam też dzisiaj rowerek i hantelki.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „1.”
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 lutego 2011 14:25
  • niedziela, 06 lutego 2011
    • Na serio

      Wróciłam do domu i choć się nie ważyłam przed wyjazdem (teraz też nie mam sił się zważyć) to jestem pewna, że zamiast schudnąć, to jeszcze przytyłam. Ale trudno, zgodnie z przyrzeczeniem od jutra zaczynam na serio dietę Dukana. Rozwiązałam taki test na stronie brytyjskiej Dukana i wyszło mi, że pierwsza faza uderzeniowa powinna trwać 6 dni i powinnam podczas niej zgubić 2,5 kg. Ja jednak potraktuję się maksymalną ilością dni 1 fazy, to jest 10. Zrobiłam już szczegółowy jadłospis na te 10 dni, z podziałem na 4 posiłki. Do tego rower, może hantelki. Chciałabym wiedzieć ile uda mi się zrzucić przez te 7 dni, ale tak boję się wagi, że chyba zważę się dopiero za te 10 dni.

      Gdybym się jednak zważyła, to wstawię tu pasek utraty wagi:)

      Podpatrzyłam też parę dukanowych przepisów, które chyba pomogą mi przetrwać, zwłaszcza, że to przepisy na ciasta, a ja mam duży problem ze słodyczami.

      Według testu Dukana mogę osiągnąć wagę 69kg (co by mnie nawet satysfakcjonowało) 24.10.2011. To wcale nie tak długo jak na ponad 30kg.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      niedziela, 06 lutego 2011 20:13
  • czwartek, 27 stycznia 2011
    • Dzień 1

      Jeszcze nie miałam odwagi stanąć na wadze, zważę się w sobotę rano. Dziś zjedzone:

      2 jajka na twardo

      1 serek wiejski light 3%

      1 jogurt Jogobella light

      50g chudego białego sera

      Do wieczora przydałoby się jeszcze coś z większą zawartością białka, mięso czy ryba, ale chyba nie mam nic takiego w zanadrzu. No nic, do jutrzejszych zakupów muszę wymyślić coś innego.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      czwartek, 27 stycznia 2011 18:05
  • środa, 26 stycznia 2011
    • Decyzja

      Decyzja zapada codziennie, więc to żaden przełom. Jestem obrzydliwie otyła i czas z tym skończyć, tęsknię za swoimi 70kg. Bo teraz ważę ponad 100. Dość użalania się nad sobą. Spróbuję dietą Dukana, chociaż już miałam do niej niezbyt udane podejście (nie chudłam). Ja ogólnie nie chudnę, i to jest mój problem. Nawet jak nic nie jem, to chudnę bardzo wolno. I nie, na nic nie choruję.

      No dobra, plan jest taki:

      1/Dukan, ale tak porządnie to od 6 lutego, bo teraz nie będę mieć możliwości technicznych (będę gościem w czyimś domu). Póki nie wyjadę mogę jeszcze ze 3 dni na białku pożyć, a potem będę się starać też białkowo, póki nie wrócę do domu.

      2/rowerek, codziennie!

      3/pierwszy cel-90kg.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Decyzja”
      Tagi:
      Autor(ka):
      grubax
      Czas publikacji:
      środa, 26 stycznia 2011 15:06